Śniadanie

W poważniejsze trasy rusza się zwykle o świcie. Jak powinno wyglądać nasze śniadanie?
Czy jajecznica na boczku na start to dobry pomysł?

Marcin: Śniadanie to ważna kwestia, ponieważ - o ile jest zbilansowane - pomaga odbudować zasoby energetyczne i wyregulować poziom cukru we krwi. Po 8–14 godzinnym nocnym poście zasoby glikogenu (magazynu najszybciej dostępnego paliwa w postaci wielocukrów) są silnie uszczuplone. Dodatkowo rano mamy najwyższy poziom kortyzolu - katabolicznego hormonu stresu, który w nadmiarze obniża regenerację. Wszystkie te „problemy” rozwiązuje śniadanie. Dostarczone rano składniki decydują o poziomie neurotransmiterów przez resztę doby. Neurotransmitery można porównać do kurierów, którzy przekazują ważne informacje. Cząsteczki związku chemicznego przenoszą sygnały pomiędzy komórkami nerwowymi. Dobry posiłek uwalnia dopaminę, acetylocholinę, wyostrza umysł i energetyzuje, a to bezpośrednio przekłada się na wytrzymałość i szybkość podejmowania decyzji w trakcie górskiej wycieczki.

Jedni wolą zjeść na śniadanie owsiankę, drudzy jajecznicę. Faktycznie, wiele osób czuje się lepiej po posiłku zawierającym jajka niż po produktach zbożowych obfitujących w węglowodany. Po prostu, część z nas efektywniej czerpie energię z tłuszczu, inni z węglowodanów. Do tej drugiej grupy zaliczają się osoby bardzo szczupłe (niski proc. tkanki tłuszczowej), o dobrej wrażliwości insulinowej.

Aby upewnić się, do której grupy należymy, warto zawczasu przeprowadzić „test śniadaniowy” na tolerancję węglowodanów. Wstajemy rano i odpowiadamy sobie na pytanie: w skali 0-10, jak oceniam wyjściowy poziom energii? 10 oznacza mnóstwo energii, 0 - czujemy się fatalnie. Następnie jemy śniadanie zawierające dużą ilość węglowodanów np. płatki owsiane z owocami czy kanapki z miodem. Po godzinie powtórnie oceniamy samopoczucie.  Jeśli mamy ochotę na drzemkę, to oznacza, że prawdopodobnie lepiej sprawdzi się posiłek o mniejszej ilości węglowodanów np. jajecznica, mięso czy ryba z warzywami i orzechami. Jeśli jednak jesteśmy pełni energii (9-10) i gotowi, by wspiąć się na szczyty, węglowodany są odpowiednim źródłem energii. Niezależnie od wybranej opcji należy pamiętać o porcji białka. Zawarte w nim aminokwasy są prekursorami neurotransmiterów, pomagają wyregulować poziom cukru we krwi, sprzyjają regeneracji.

Wracając do pytania, czy jajecznica to dobry pomysł na start? Oczywiście! Jeśli po zjedzeniu jajecznicy, omleta czy gotowanych jajek mamy mnóstwo energii do 2-4 godzinnych wędrówek, to warto od nich rozpocząć dzień.

Sztuka żywienia w górach - spis treści

 


Prowiant

Od czego warto zacząć myślenie na temat górskiego prowiantu?

Michalina: Nasz górski prowiant zależy między innymi od tego, gdzie i na jak długo się wybieramy. Jedziemy na 2-3 dni, a może parę tygodni?  Planujemy całodniowe wędrówki z ciężkim plecakiem, pojedyncze wejście na szczyt czy krótsze, mniej wymagające wycieczki? Będziemy przede wszystkim gotować sami, czy stołować się w schronisku? Co można wybrać z menu?

Marcin: Powinniśmy przemyśleć, co zmieści się w plecaku. Najpierw pakujemy rzeczy niezbędne, w tym płyny . Później zastanawiamy się, ile jedzenia zdołamy zabrać. Pierwszeństwo mają produkty o wysokiej gęstości energetycznej, żywieniowej i dłuższym okresie przechowywania takie jak orzechy, nasiona, suszone owoce i warzywa, suszone mięso, napój węglowodanowo-białkowy, suszone warzywa i ryby w puszkach. Następnie sięgamy po żywność, które musimy zjeść najszybciej: gotowe mięso, świeże warzywa i owoce.

Często w górskim prowiancie znajdują się produkty przetworzone takie jak słodycze, czekolada, co jest naturalne, ponieważ w małej objętości dostarczają dużą ilość energii i do tego najszybciej zaspokajają nasze „zachcianki”. Jedzenie tego typu żywności w czasie górskich wycieczek ma swoje uzasadnienie, w przeciwieństwie do ich nadmiernego spożycia „na lądzie”. Wiadomo, że słodycze i tak są łatwo dostępne. Warto się raczej zastanowić, po jakie prawdziwie wartościowe jedzenie sięgniemy.

Sztuka żywienia w górach - spis treści

Szczegóły konkursu

termin nadsyłania prac: 1.07–30.09.2013 r.

adres do nadsyłania opowieści: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

format pracy: Opowieść powinna znajdować się w pliku tekstowym, zaś zdjęcia prosimy przesyłać jako oddzielne załączniki

data ogłoszenia wyników: 5.10.2013 r.

nagroda: zwycięska praca w każdej z czterech kategorii będzie nagrodzona weekendem w Roztoce (pobyt od piątku do niedzieli) dla dwóch osób

do wykorzystania w okresie pozasezonowym od 6.10.2013 do 29.05.2014 (po wcześniejszej rezerwacji miejsca).

Redakcja serwisu schroniskoroztoka.com.pl będzie publikować wybrane Opowieści. W miarę konieczności zastrzega sobie prawo do skracania ich treści.

W razie jakichkolwiek dodatkowych pytań piszcie naTen adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Powodzienia!

wróc do strony o konkursie

Czym jest opowieść

Głos oddajemy polskiemu podróżnikowi:

Wyprawa nabiera sensu, kiedy się z niej powraca i zaczyna ją komuś opowiadać. Wcześniej jest tylko osobistym doświadczeniem wędrowca; na pewno rozwijającym, ale wszystko to marność, jeśli nie posłuży innym. Wielu jest podróżników przeżywających rzeczy niezwykłe. Sycą się swymi osiągnięciami, chwalą wyczynem, brylują medalami, ale nie tworzą Opowieści. Możemy ich podziwiać - tylko tyle. Mało. Bo kiedy siadają w kręgu znajomych, by opowiadać, opowiadają o sobie - ich przygody, ich wspomnienia, ich wyprawy... Toną wśród zachwyconych achów i ochów, a daleki świat, który przedeptali, nie przybliża się do nas ani o krok. Przeciwnie - staje się jeszcze bardziej niedostępny i egzotyczny. A powinno być inaczej - tak jak bywało dawniej, gdy każdy powracający w wyprawy (odkrywczej, wojennej...) był winien Opowieść tym, którzy czekali.

Opowieści mają Moc. (Różnią się bardzo od pospolitej relacji na temat: „Co się z nami działo, kiedy nas nie było".) Zostawiają ślady na duszy słuchacza. Identyczne do tych, które powstałyby w tobie, gdybyś to przeżył na własnej skórze. Słuchając Opowieści, jesteś tam i wtedy, czujesz to, co czuli obecni tam i wtedy, a to, co usłyszałeś, nie trafi na strych wspomnień, lecz bezpośrednio w mięsień twoich przeżyć, w żyłę uczuć i do bagażu osobistych doświadczeń. […]

Tak więc wyprawa nabiera sensu, gdy zamienia się w Opowieść, a początkiem Opowieści jest szczęśliwy koniec wyprawy.

Wojciech Cejrowski, Rio Anaconda

wróc do strony o konkursie
zapoznaj się z dodatkowymi szczegółami konkursu

 

 

Patroni medialni


taternik
     etatry    zakopaneportal logo

 logo planetagor     portalgorski     podhale24   malopolskapl


Otopodhale
   serwisgorski  egory     Logo PT logo