Józef Januszkowski

Józef Januszkowski (1924–1967) syn lekarza zakopiańskiego, doktora Aleksandra Januszkowskiego. Taternik, narciarz wysokogórski, przewodnik tatrzański, ratownik górski, inżynier rolnik.

Turystykę i taternictwo uprawiał od młodych lat, wspinaczki od 1941, także w zimie, do ostatniego roku życia, również na drogach nadzw. trudnych. Wśród jego nowych dróg jest I wejście wprost od pn. na Niżnią Teriańską Przełęcz (w 1946 z Henrykiem Czarnockim ); opisał to w "Taterniku" 1947, nr 2-3. Dokonał I wejścia zim. wprost od pd. na Wyżnią Kozią Przełęcz  (w 1948 z Czarnockim, Jerzym Mitkiewiczem i Aleksandrem Rokitą) oraz I wejścia zim. wprost przez próg do Mułowej Doliny  i dalej przez Twardy Upłaz  na Ciemniak  (w 1956 z Maciejem Mischke ). Był też jednym z najbardziej aktywnych narciarzy wysokogórskich, zarówno w Tatrach Polskich jak i Słowackich. Członkiem TOPR  został po wojnie w 1945, a przewodnikiem tatrzańskim po 1950. Członkiem KW PTT był od 1946, a w 1947-49 wchodził w skład jego zarządu. W latach 1949–1950 wraz ze swoją mamą Aliną prowadził schronisko w Dolinie Roztoki.

Na podstawie: Jerzy Mitkiewicz, Taternik, 1968, nr 1 

Kazimierz Paszucha

Paszucha Kazimierz, pseud. Abazy (1908–1990) – taternik, alpinista, chemik, pracownik wytwórni farb i lakierów, potem zakładów winiarskich w Krakowie.

Taternictwo uprawiał od 1931 r., równocześnie wspinając się dużo w skałkach podkrakowskich. Był jednym z bardziej aktywnych członków grupy krakowskich taterników i wspinaczy skałkowych zwanych “Pokutnikami”, a do Klubu Wysokogórskiego wstąpił w 1938. Członkiem TOPR został w roku 1945. W latach 1934–1939 przeszedł szereg nowych dróg i wariantów w Tatrach, m.in. drogi nadzwyczaj trudne z Włodzimierzem Gosławskim i Marianem Paullym, np. środkiem pd.-zach. ściany Ciężkiej Turni (w 1939), wsch. ścianą Ganku (1939), zach. ścianą Pośredniej Śnieżnej Turni (1939), a także dokonał pierwszego wejścia zimowego pn.-zach. ścianą Galerii Gankowej (starą drogą, z Gosławskim w 1939). W czasie II wojny świat. pod okupacją niem. należał razem z Czesławem Łapińskim do podziemnej organizacji "Orzeł Biały" (1939-40) i po zlikwidowaniu jej dowództwa obaj ukrywali się w Tatrach. Od 1940 Paszucha wspinał się razem z Łapińskim podczas kilkunastu wspólnych wycieczek z Krakowa w Tatry. W owych latach sporo się wspinali i razem dokonali pierwszego przejścia trzech dróg, które stanowią ważne osiągnięcia w rozwoju nowoczesnego taternictwa: wejście górną częścią pn.-wsch. ściany Mnicha (w 1942), pn.-wsch. ścianą Kazalnicy Mięguszowieckiej (1942) oraz środkiem pn.-zach. ściany Galerii Gankowej (1944). Były to drogi tatrzańskie, na których zastosowano pełną technikę hakową.

Po wojnie w latach 1945–1949 prowadził schronisko Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Starej Roztoce (tylko początkowo wspólnie z Kazimierzem Janocikiem). W tym okresie znowu miał bardzo wybitne osiągnięcie o trwałym znaczeniu w dziejach taternictwa: wspólnie z Adamem Górką dokonał I przejścia całej Grani Tatr Wysokich od Przełęczy pod Kopą do Liliowego (w 1946 w 6 dni bez składów na grani i bez grupy pomocniczej). Uprawiał też nadal taternictwo w zimie dokonując m.in. I przejścia zim. Grani Tatr Zach. od Kasprowego Wierchu do Salatyńskiego Wierchu (w 1948 w 3 dni z Łapińskim) i I wejścia zimowego pn. ścianą na gł. wierzchołek Giewontu (w 1952 z Adamem Dobrowolskim). W 1947 uczestniczył w wyprawie Klubu Wysokogórskiego w Alpy (m.in. wejście pn. ścianą Petit Dru z Łapińskim). W czasie okupacji i po wojnie był współredaktorem czasopisma (początkowo podziemnego) "Pokutnik" (1944–1948).

Na podstawie: Józef Nyka, Taternik, 1991, nr 1 

Rodzina Grabowskich

Rodzina Grabowskich opiekowała się schroniskiem w latach 1932–1939.
Gosodarzami miejsca byli kolejno: Roman Grabowski (1932–1934) i Stanisław Grabowski (1934–1939)
W tym czasie schronisko zostało rozbudowane i stało się niezwykle popularne wśród taterników.
Oto jak Roztokę wspomina Maciej Zajączkowski - major Wojska Polskiego, taternik, alpinista:

…. Snując tatrzańskie wspomnienia, nie sposób pominąć Roztoki. Większość taterników okresu międzywojennego, zwłaszcza drugiej jego połowy, gdy dzierżawę objęli Grabowscy, uważała to schronisko za swój drugi dom. Specjalna atmosfera przyciągała wszystkich. Pod troskliwym choć surowym okiem ,,mamy” Grabowskiej, brać taternicka gospodarzyła tam jak u siebie w domu. Jej synowie Romek i Jurek byli towarzyszami wielu naszych tatrzańskich wypraw. Gdy obdarci i brudni wracaliśmy z długiej wspinaczki, czy też obładowani olbrzymim worem przychodziliśmy z Zakopanego mozolnym szlakiem przez Psią Trawkę i Halę Waksmundzką, zawsze mieliśmy pierwszeństwo w kuchni turystycznej czy w otrzymaniu noclegu.

Gdy czasem pod koniec sezonu studencka kieszeń świeciła pustkami, nagle zajawiło się jakieś pożywienie po cichu podsunięte dobrą ręką ,,mamy”. Dwie zbiorowe sypialnie na piętrze 9 i 18 były zawsze do naszej dyspozycji. Tam leżąc na siennikach snuło się długie wspomnienia, tam planowało się nowe wyprawy. Czasem, gdy młode temperamenty poniosły nas zbytnio, potrafliśmy gospodarzom zaleźć za skórę. Wtedy Jurek z tajemniczą miną przychodził do nas i oświadczał, że mama ma już dość naszych szaleństw. Wówczas potulnie wynosiliśmy się nad Białkę aby tam ,,wyszaleć się” do ostatka i potem spokojnie wracać do schroniska.

Wielkanoc, Boże Narodzenie czy Nowy Rok obchodziło się uroczyście. Byliśmy wtedy gośćmi Grabowskich - większość przebywających w górach taterników schodziło do schroniska, by wziąć udział w obiedzie. Najmilsze jednak wspomnienie pozostawiła Roztoka z beztroskich chwil, gdy po wielu dniach wytężających wspinaczek, po nocach spędzonych w kolebach czy skalnych biwakach, wracaliśmy siedząc na schodkach werandy lub wylegując się na ciepłych kamieniach nad Białką.

Wspomnienie Macieja Zajączkowskiego pt. "Pożegnanie z Tatrami" opublikowano w Wierchach, 1938

Poznaj niezwykłe opowiadanie o Roztoce czasów rodziny Grabowskich autorstwa Wawrzyńca Żuławskiego – polskiego taternika, ratownika i pisarza.

Prezentowane zdjęcia pochodzą z artykułu Jerzego Grabowskiego pt. Okruchy wspomnień z dawnej Roztoki opublikowanym w Pamiętniku PTT, tom 6, Kraków 1997

Gospodarze

W ponad 130-letniej historii schronisko miało wielu znamienitych gospodarzy. Ich losy oraz zaangażowanie w prowadzenie schroniska składają się na dziedzictwo tego unikalnego miejsca. Roztoka wciąż się zmienia, lecz nawet najstrsi turyści twierdzą, że czar samego miejsca nie przemija. Obecnie, od listopada 2008 r., gospodarzami schroniska są Anna i Stefan Krupowie z Chochołowa.

Poniżej przedstawiamy pełną listę osób, które opiekowały się schroniskiem.
Chcemy sukcesywnie publikować o nich nowe artykuły. Wszystkich pasjonatów dziejów Roztoki gorąco zachęcamy do współpracy!

1876 – 1878 Franciszek Dorula
1880 – 1890 Nartłomiej Liptak z Bialki
1890 – 1895 Bartuś Obrochta
1897 – 1902 Władysław Bieńkowski
1902 – 1905 Witold Krzysztofowicz
1906 – 1907 Wojciech Budz z Brzegów
1909 – 1914 Justyna Barcikowa
1914 – 1922 Bartuś Obrochta
1923 – 1924 Stanisław Obrochta
1925 – 1929 Wojciech Budz
1930 – 1931 Maria Krzeptowska (Budz)
1931 – 1932 Józef Bigos z Bukowiny
1932 – 1934 Roman Grabowski
1934 – 1939 Stanisław Grabowski
1939 (28.X) – 1940 (do końca II) Tadeusz i Janina Pawłowscy
1945 (12.II) – 1949 (1.X) Kazimierz Paszucha
1949 (1.X) – 1950 Józef Januszkowski z mamą Aliną
1950 (6 tygodni) Marek Will
1950 (kilka miesięcy) (?) Kaju
1950 – 1951 Aleksander Tobolewski
1951 – 1957 Pawel Fogel (Vogel)
1957 – 1968 Andrzej Krzeptowski z synem Józefem 
1968 – 1974 Jan Cybulski
1974 – 2008 Janina Pawłowska i jej syn Marek Pawłowski
11.2008 – Anna i Stefan Krupowie